Małe rudo-brązowe kule mocy – kasztany. W parkach są jak diamenty.

Mnóstwo dzieci biega między drzewami kasztanowców czakając tylko na spadnięcie kasztana.  Walka-  kto zbierze więcej, kto szybciej.

Jednak największą furorę robią kwiaty kasztanowca zbierane w maju – najbardziej pozyskiwany surowiec kasztanowca. Ciężki do zdobycia bez drabiny.

Pyk-trych-pyk-trych – mówią kasztany, które już czekają na nas. Z leśnej podróży przyniosłem 10 kilogramów kasztanów. Ilość robi ogromne wrażenie.

Zapewne znacie orzechy piorące, mają podobny wygląd do kasztanów lecz różnią się zapachem i właściwościami. Więc czemu kasztany piorące?. Czy coś takiego istnieje?. Nie!  Nazwa kasztany piorące wzięła się z mojej leśnej głowy. Czemu piorące?. Kasztany przypominają mi wyglądem orzechy piorące. Podczas gotowania wywaru z kasztanów powstała biała jak śnieg piana. Pierwsza myśl to są kasztany piorące niczym orzechy piorące.

Kasztanowiec działa między innymi na:

– pajączki na naszym ciele

– zapobiega żylakom

– poprawia krążenie krwi

– przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie

– na cerę wrażliwą

– szybkie przetłuszczanie się włosów

Cudowne kasztany piorące stosuje do szamponu. Rajskiego szamponu. Cenna zawartość została zachowana w dwóch i pół litra szamponu. Produkcja na skale całego roku. Przepis jest bardzo łatwy. Już już piszę.

Składniki:

  •  700 ml ekstraktu z kasztanów (by go otrzymać, 400 gram rozdrobnionych kasztanów zalewamy 800 ml wody i gotujemy 20 min, po tym czasie zaś przelewamy do butelek ),

  • 170 ml ziołowego naparu ( u mnie to napar z kwiatu czarnego bzu ),

  • 30 gram ekstraktu octowego ( by go wykonać, wybierzcie swe ulubione zioła, a następnie zalejcie je 500 ml octu i 500 ml wody. Mieszanki wodno-octowej musi być tyle, żeby przykryła nam surowiec. Całość gotujemy w temperaturze 40 stopni C przez około 10 min. Po tym czasie zlewamy do butelek ),

  • 40 gramów ziołowego wywaru z chlorkiem magnezu (na 1 litr wywaru dodajemy 200 gram chlorku magnezu – zyskamy płyn o trwałości  około 3 miesięcy),

  • 15 gramów oleju rycynowego,

  • 80 gramów ekstraktu glicerynowego ( wybieracie swe ulubione rośliny i dodajecie pół litra gliceryny roślinnej oraz 100 ml spirytusu – surowca powinno być tyle, by został przykryty gliceryną ze spirytusem. Całość gotujemy około 15 min w 40 stopniach C, po tym czasie ekstrakt glicerynowy zlewamy do butelek),

  • 15 gramów nalewki z wąkroty pospolitej,

  • 10 gramów nalewki z szyszek chmielu,

  • 35 gramów betainy kokosowej,

  • 7 gramów glukozydu decylowego,

  • 5 gramów gumy ksantanowej,

  • 5 gramów konserwantu,

  • 7 gramów olejków ( 2 ml pomarańcza, 2 ml goździk, 2 ml cedr, 1 ml mięta ).

  Sposób wykonania:

1) Olejki zmieszaj z betainą i olejem rycynowym

2) Do miski wlej wszystkie płynne składniki dodaj konserwant . Wymieszaj do rozpuszczenia się konserwantu.

3) Do miski z płynnymi składnikami dodaj glukozyd i  betainę z dodatkami. Wymieszaj.

4) Do płynów dodaj gumę ksantanową poczekaj 5 minut aż napęcznieje. Wymieszaj

5) Twój szampon jest gotowy. Wlej go do butelek i trzymaj w chłodnym miejscu.

Kasztanowa moc pochłonęła mnie na dobre. Myślę, że was też. Zbierajcie tyle kasztanów ile wlezie.

Share Button