Blum, blum, blum –  niesamowity odgłos? Strzela zapachem, mówi po cichu, inspiruję mnie i Ciebie. Dodawany do szamponu wzbogaca jego skład i zmienia pH Twojej skóry.  Niweluje siniaki w kremach z żywokostem. Możesz go zrobić kilka litrów całkiem za darmo – ocet to raj na ziemi. Połączenie kilku składników zamienia się w bajeczny płyn, który leżakuje przez kilka tygodni zmieniając się z dnia na dzień. Kolor – bajka. Leżakujący ocet to jak super wakacje w ciepłym kraju. Ciemne butelki chronią go przed intruzami z nieba – promieniami słonecznymi. Tego się nie da opisać, musisz zrobić sam/ma i zobaczyć co się dzieje – niezła chemia.  

Do mojego octu zbieram jabłka rosnące na polu gdzie nie spotkamy żadnych samochodów czy fabryk. Same spadają wyręczając mnie przed wspinaniem się na drzewo. Zbieram jabłka w wiklinowy stary koszyk, niosę je do domu kroję i zalewam wodą z cukrem, przykrywam gazą i czekam, czekam, czekam.

Ocet jabłkowy jest uniwersalny i używam go do innych octów jako główny składnik. Zbieram zioła zalewam octem i maceruję przez czternaście dni. Codziennie wstrząsam butelką oraz otwieram zamknięcie, tak żeby bąbelki mogły swobodnie wylecieć.

Dzisiejszy tekst jest inspiracją z drzewa. Mamy w lasach dużo drzew. W zimę rozwija się okres gemmoterapii. Substancje zawarte w pączkach oraz gałązkach to niezła bomba metabolitów.

‘’Octowe patyczki’’ – wymyśliłem tak na szybko. Octy z patyków i pączków. Wystarczy zebrać gałązki np. lipy zalać octem i macerować przez czternaście dni. Po czternastu dniach mamy ocet z wielką ilością witamin i mikroelementów. 

Ocet nawet mówi kiedy go musisz  pomieszać czy otworzyć. Kiedy pączki dotykają góry butelki to czas na pomieszanie octu.  Szczególnie ważne codzienne mieszanie, ponieważ pączki czy gałązki wystające ponad tafle octu niewstrząsane mogą pokryć się pleśnią.

Bądź jak leśny tropiciel

Wchodząc to lasu wypatruj gałązek lipy, kotki wierzbowe i inne cuda tej pory roku. Nie będziesz miał/ła problemu z rozpoznaniem lipy. Lipa ma gładką korę, a jej pączki są czerwone i dość okrągłe. Gałązka jest zygzakowata. Baziowe kotki  już widać z daleka. Brzozę rozpozna każdy natomiast olsza to królowa bagien.

Co dodać do octu?

Do swoich octów możesz użyć gałązek, pączków:

– brzozy (witaminowy ocet najlepszy do toników przeznaczonych do twarzy. Brzoza jest bogata w mikroelementy i rewelacyjnie dba o skórę),

– lipa (witaminki i witaminki. Najlepsza do szamponów oraz na przeziębienie),

– baziowe kotki (bogate w kwas salicylowy znany ze sklepowej aspiryny. Baziowy ocet dobry jest na przeziębienia stany zapalne oraz przeróżne alergie),

– leszczyna (napina skórę, działa na stany zapalne, przeziębienie. Dobry składnik do szamponów),

– olsza (najlepszy składnik do szamponu. Dobrze działa na łojotok oraz trądzik).

Ocet patykowy

 

Składniki:

– 100 ml pociętych gałązek lipy lub baziowych kotków

– 200 ml octu (jabłkowy lub gruszkowy)

Sposób wykonania:

  1. Do słoika wlej ocet.

  2. Do octu wsyp pocięte gałązki lipy lub kotki baziowe.

  3. Całość zamieszaj i wstaw do szafki w ciemnym miejscu na czternaście dni.

  4. Ocet codziennie mieszaj i otwieraj wieczko słoika.

  5. Po czternastu dniach przelej ocet do butelek z ciemnego szkła i wstaw w chłodne miejsce

    Z dnia na dzień ocet będzie miał lepszy kolor i zrobi się bardziej klarowny.

 

Tekst, przepis: Kuba Wisnik

Zdjęcia: Kuba Wiśnik, Inne życie

Share Button